Jeśli myśleliście, że temat „całorocznej atrakcji” na Żwirowej wystarczy, żeby podgrzać atmosferę – Burmistrz Władysławowa ma dla nas kolejną niespodziankę.
Tego samego dnia, kiedy ogłosił powołanie 12-osobowego zespołu do zaprojektowania inwestycji na 6 hektarach wykupionych gruntów, podpisał drugie zarządzenie. Tym razem tworzy kolejny zespół – 13 osób – który ma zająć się przygotowaniem projektu budowy nowego Domu Kultury we Władysławowie.
Dwa zespoły. Dwie wielkie inwestycje. Jeden obszar. I… zero jasnej, spójnej wizji.
Dom Kultury – 1995 czy 2035?
Nowy Dom Kultury – brzmi poważnie, ale najważniejsze pytanie brzmi: czy naprawdę wiemy, co budujemy?
Z dokumentów wynika, że powstanie coś „multifunkcyjnego” – scena, sale spotkań, koncerty, wydarzenia. Tylko że to wszystko brzmi jak wizja sprzed 30 lat.
A świat poszedł do przodu.
Dziś w nowoczesnych miastach kultura, edukacja, sport, technologie, gastronomia i rekreacja łączą się w jedno. Tak działają nowe centra w Europie – nie są tylko miejscem „spotkań mieszkańców”, ale przyciągają turystów, generują całoroczne przychody i budują markę miasta.
I tu właśnie pojawia się pytanie, które wielu mieszkańców zadaje już teraz:
czy Władysławowo naprawdę potrzebuje kolejnego aqua parku, kolejnego wesołego miasteczka czy kolejnego sztampowego Domu Kultury?
Czy może wreszcie jest czas, żeby pomyśleć o czymś nowoczesnym, świeżym, wyjątkowym – o projekcie, który wyróżni nasze miasto na mapie Polski?
Dwa zespoły, dwie inwestycje… jeden chaos?
Mamy więc:
- 12 osób w zespole ds. atrakcji całorocznej,
- 13 osób w zespole ds. Domu Kultury,
- z czego część to te same osoby – więc w praktyce mówimy o około 15 ludziach, którzy mają równolegle opracować dwie ogromne inwestycje, stojące praktycznie drzwi w drzwi.
Tylko jest jeden problem: nikt nie mówi o tym, jak te projekty mają się uzupełniać.
W jednym dokumencie burmistrz mówi o „przełamaniu sezonowości” i „całorocznych atrakcjach”. W drugim – planuje stworzyć Dom Kultury w klasycznym wydaniu, jakby w oderwaniu od reszty.
To tak, jakby budować dwa domy na jednej działce, ale każdy projektować osobno, z innymi architektami i różnymi planami. Efekt? Może być drogo, chaotycznie i nijako.
Pośpiech i bylejakość – luksusy, na które nas nie stać
Władysławowo ma dziś w rękach coś, czego nie miało nigdy wcześniej: ponad 6 hektarów w świetnej lokalizacji. To jest nasz złoty bilet, szansa na stworzenie miejsca, które zmieni miasto na dekady.
Ale jeśli teraz pójdziemy na łatwiznę i wybierzemy najprostsze rozwiązania, może się okazać, że za kilka lat będziemy mówić: „mogliśmy zrobić coś wyjątkowego… a skończyliśmy z czymś przeciętnym”.
Świat nie stoi w miejscu. W Europie miasta, które myślą przyszłościowo, tworzą wielofunkcyjne przestrzenie, łączące kulturę, edukację, sport, gastronomię, nowe technologie i rozrywkę w jednym miejscu. Dzięki temu przyciągają turystów, mieszkańców i inwestorów przez cały rok, a nie tylko w wakacje.
Masz pomysł? Teraz jest czas, żeby działać
W zarządzeniu burmistrz przewidział możliwość zapraszania zewnętrznych ekspertów, przedsiębiorców i mieszkańców do zespołu. Ale uwaga – żeby dołączyć, trzeba dostać zaproszenie od przewodniczącego zespołu, którym jest pełnomocnik burmistrza ds. zagospodarowania terenów inwestycyjnych i transformacji energetycznej.
To oznacza jedno: jeżeli masz pomysł na coś świeżego, nowoczesnego, unikalnego – teraz jest moment, żeby go zgłosić.
Bo później, gdy decyzje już zapadną, będziemy mogli tylko komentować efekty.
Władysławowo 2035 albo Władysławowo 1995
Dziś stoimy przed wyborem:
- możemy pójść najprostszą drogą, powielić stare schematy i za pięć lat obudzić się z poczuciem zmarnowanej szansy,
- albo możemy potraktować te 6 hektarów jak największy potencjał w historii miasta i zaprojektować coś naprawdę wyjątkowego, co odmieni Władysławowo na lata.
To jest moment, w którym mieszkańcy powinni zabrać głos.
Jeśli chcemy Władysławowa, które wygrywa konkurencję z innymi nadmorskimi miejscowościami, przyciąga turystów przez cały rok i rozwija się nowocześnie – musimy włączyć się w dyskusję teraz.
Pełną treść obu zarządzeń publikujemy poniżej.
Dom kultury:
Atrakcja całoroczna:
